kremy z filtrem - giĹĽycko hotele - hotele kielce -
jest tak niebezpieczny, jak mówiła Sephrenia, to powinniśmy byli przy pierwszej okazji pozbyć się go.
- Pewnie masz słuszność - przyznał Sparhawk - ale obawiam się, że jest już za późno. Pan Olven odjechał zbyt daleko. Teraz możemy jedynie gnać co sił w nadziei, że konie gwardzistów padną wcześniej od naszych. Przy najbliższej okazji postaram się dowiedzieć od Sephrenii czegoś więcej o tym szukaczu. Mam wrażenie, że nie wszystko na jego temat mi powiedziała.
Przez resztę dnia ostro poganiali konie. Nie dostrzegali żadnych oznak pościgu.
- Tuż przed nami jest kremy z filtrem przydrożny zajazd - odezwał się Kalten, gdy wieczór opadł na okoliczne pagórki. -
Może byśmy się tam zatrzymali?
Sparhawk spojrzał na Sephrenię.
- Co o tym myślisz, mateczko?
- Jedynie na kilka godzin - powiedziała czarodziejka - tylko by nakarmić konie i pozwolić im trochę wytchnąć. Szukacz już wie, że nie jedziemy razem z kolumną i z pewnością podąża naszym śladem. Musimy się śpieszyć.
- Ale chyba możemy zjeść kolację i zdrzemnąć się kilka godzin - wtrącił Kalten. - Trochę długo jestem już na nogach. A poza tym spróbujmy się czegoś giĹĽycko hotele dowiedzieć.
Zajazd prowadził szczupły człowieczek, obdarzony dużym poczuciem humoru, i jego pulchna żona. Było tu bardzo wygodnie i wyjątkowo czysto. Obszerny kominek we wspólnej sali nie dymił, a
na podłodze leżała świeża słoma.
- Nieczęsto zdarza się nam widzieć tu mieszkańców miast - zauważył właściciel zajazdu, stawiając na stół półmisek z pieczoną wołowiną - a już szczególnie rzadko rycerzy. Wasze stroje pozwalają mi przypuszczać, iż jesteście rycerzami. Co was sprowadza w te strony, szlachetni panowie?
- Jedziemy do Pelosii - skłamał gładko Kalten. - Sprawy kościelne. Bardzo się nam śpieszy, hotele kielce więc pojechaliśmy na skróty.
- Około trzech lig na południe jest trakt biegnący do Pelosii - poinformował usłużnie gospodarz.
- Drogi wiją się tu i tam - powiedział Kalten - a nam, jak już powiedziałem, bardzo się śpieszy.
- Co słychać u was ciekawego?
- zapytał niby grzecznościowo Tynian.
Właściciel zajazdu roześmiał się serdecznie.
- A co ciekawego może się tu wydarzyć? Okoliczni rolnicy cały czas jeszcze rozprawiają o krowie, która zdechła pół roku temu. - Przysunął sobie krzesło i bez zaproszenia przysiadł się do nich. Westchnął. - W młodości mieszkałem w hotele biaĹ‚ystok Cimmurze. Teraz właśnie tam dzieją się najciekawsze rzeczy. Tęsknię za tym podniecającym życiem.
- Co skłoniło cię do przeprowadzki tutaj? - zapytał Kalten, odkrawając sztyletem następny kawałek pieczeni.
- Otrzymałem ten zajazd w spadku po moim ojcu. Nikt nie chciał go kupić, więc nie miałem wyboru. - Lekko zmarszczył brwi. - Ale skoro już o tym wspomnieliście
- wrócił do tematu - w ciągu ostatnich miesięcy rzeczywiście miały miejsce trochę dziwne wydarzenia.
- Tak? - zachęcił go ostrożnie Tynian.
- Włóczyły się tu bandy Styrików. Pełno ich w okolicy. Zwykle nie palmtop są zbyt ruchliwi, prawda?
- Masz rację - odparła Sephrenia. - Nie jesteśmy narodem koczowników.
- Podejrzewałem, że jesteś Styriczką, pani, sądząc po twoim wyglądzie i stroju. Niedaleko stąd jest wioska Styrików. To całkiem mili ludzi, ale są mało towarzyscy. - Rozsiadł się wygodnie. - Sądzę, że wy, Styricy, oszczędzilibyście sobie wielu kłopotów, gdybyście chociaż czasem porozmawiali ze swoimi sąsiadami.
- To nie leży w naszym zwyczaju. - Sephrenia potrząsnęła głową. - Nie
wierzę, aby Eleni i Styricy mogli żyć w przyjaźni.
- Coś w tym musi być - przyznał właściciel kolonie dla dzieci zajazdu.
- Czy ci Styricy zachowują się w jakiś szczególny sposób? - zapytał Sparhawk, starając się nie zdradzać większego zainteresowania.
- Głównie zadają pytania. Wydaje się, że zwłaszcza interesuje ich wojna z Zemochem. - Gospodarz wstał. - Smacznego - rzekł i wrócił do kuchni.
- No i mamy nowy kłopot - powiedziała Sephrenia zmartwiona. - Zachodni Styricy nie włóczą się nigdzie. Nasi bogowie wolą, abyśmy pozostawali w pobliżu ich ołtarzy.
- A więc to Zemosi? - domyślił się Bevier.
- Prawie na pewno.
- Podczas mojego pobytu w Lamorkandii
hotele białystok - palmtop - kolonie dla dzieci -
|