giĹĽycko hotele - hotele kielce -
sobie
sprawę z tego, że słowami nikogo nie przekonam. Miej jednak na
uwadze, Czytelniku, to, że moje poglądy wynikły z moich rozmaitych
doświadczeń.
Kiedy piszę te słowa, mam dopiero 22 lata. W wieku 16 lat byłem
redaktorem naczelnym dużego magazynu internetowego. W wieku 17
lat, z pomocą mamy, zarejestrowałem działalność gospodarczą
i otworzyłem wydawnictwo elektroniczne. Będąc zaledwie rok
starszy, otworzyłem własną firmę. Mając 19 lat zatrudniłem
pierwszego pracownika, a rok później miałem ich blisko dziesięciu.
Moje dwudzieste pierwsze urodziny zbiegły się z osiągnięciem
bariery miliona złotych obrotu.
Wyobraź sobie teraz taką sytuację: dwóch
Twoich znajomych zostało
milionerami. Jednemu zajęło to 4 lata, a drugiemu 40 lat. Którego
z nich spytasz giĹĽycko hotele o radę? Jeżeli pierwszego –zapraszam do lektury.
Efekt motyla w moim życiuEfekt motyla w moim życiu
“Efekt motyla” to tytuł anegdoty, która mówi, że trzepot skrzydeł
motyla w USA w stanie Ohio może po trzech dniach wywołać burzę
w Teksasie.
Zastanawiam się często, dlaczego moje życie potoczyło się takim,
a nie innym torem. Dlaczego stałem się odnoszącym sukcesy
przedsiębiorcą? Dlaczego bez większego trudu osiągnąłem to, o czym
inni marzą?
Kiedy tak rozmyślam, to przypominam
sobie sytuację, od której
zaczęła się moja historia jako przedsiębiorcy. Działo się to jesienią
2000 roku, gdy szesnastoletni chłopak zdobył modem i wszedł do
świata Internetu.
Ponieważ w tamtym czasie połączenia z Internetem były wolne
i hotele kielce w dodatku bardzo drogie, e-ziny cieszyły się dużą popularnością.
Były to spakowane strony internetowe. Redakcja pisma zbierała
artykuły i raz w miesiącu, po uprzednim przygotowaniu, wysyłała je
do prenumeratorów za pomocą e-maila. Osoba czytająca taki
magazyn internetowy nie musiała być on-line, aby zapoznać się
z jego zawartością.
Ponieważ technologia internetowa bardzo mnie interesowała, dość
szybko postanowiłem dostać się do redakcji jednego z e-zinów
traktujących o komputerach. Tak też się stało. Przeczytałem
w jednym z magazynów, że poszukiwani są nowi redaktorzy.
Napisałem i zostałem przyjęty. Moim obowiązkiem było pisanie
artykułów, przeprowadzanie wywiadów oraz recenzowanie książek.
Z redakcją tego e-zina współpracowałam kilka miesięcy.
Niestety po kilku miesiącach w magazynie zaczęło się źle hotele biaĹ‚ystok dziać.
Razem z grupą współpracowników opuściłem redakcję, a kilka
miesięcy później postanowiłem stworzyć własny magazyn
internetowy.
Aby stworzyć własny e-zin, musiałem nauczyć się programować
i budować strony internetowe, nauczyć się zarządzać redakcją oraz
szukać sponsorów.
Przygotowywać biznesplan i sprzedawać reklamy,
a w międzyczasie zapoznać się z prawem, głównie prawem
autorskim.
Nie było łatwo, jednak po kilku miesiącach przygotowań, dokładnie
15 marca 2000 roku, wyszedł pierwszy numer mojego własnego e-
zina.
Prowadzenie magazynu internetowego było dla mnie najlepszą
szkołą biznesu i zarazem pierwszym krokiem do finansowej
wolności. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że nawet największa podróż
zaczyna się od jednego małego kroku. Moim małym krokiem było
stworzenie e-zina. Tworząc ten magazyn internetowy, palmtop niechcący
zapoczątkowałem reakcję łańcuchową. Jak po nitce zdobywałem
kolejne ważne umiejętności, które wykorzystuję aż do dzisiaj.
Doskonale
zdaję sobie sprawę z tego, że nie osiągnąłbym tak wiele,
gdybym nie postanowił wstąpić do redakcji magazynu
internetowego, a później założyć własne pismo. To tam zdobyłem
umiejętności, poznałem odpowiednich ludzi i zdobyłem sponsorów
wielu moich późniejszych przedsięwzięć.
Jak się okazuje, warunkiem osiągnięcia sukcesu jest zrobienie
pierwszego, małego kroku. Nic, dosłownie nic, nie stanie się bez
niego. Niestety nigdy nie wiemy, dokąd ten mały kroczek nas
zaprowadzi, czy będzie to krok do sukcesu czy do wielkiej porażki.
Tworząc magazyn internetowy nie myślałem, że jest to mój pierwszy
krok w biznesie internetowym. Nie wiedziałem,
hotele białystok - palmtop -
|