db2 - mikołajki hotele - jelenia góra hotele -
Wyjechali k³usem z zagajnika i przeciêli szerok¹, zielon¹ ³¹kê, na której w wysokiej po kolana trawie pas³y siê krowy w br¹zowe i bia³e ³aty. Ulath podjecha³ do Sparhawka.
- Nie chcê siê wtr¹caæ - powiedzia³ - ale mia³eœ z sob¹ dwudziestu pandionitów. Czemu po prostu nie zawróci³eœ i nie zrobi³eœ porz¹dku z tymi gwardzistami i ich owadem?
- Piêædziesi¹t martwych cia³ le¿¹cych na trakcie zwraca³oby uwagê - wyjaœni³ Sparhawk - a œwie¿e groby prawie jednako rzucaj¹ siê w oczy.
- Tak, to brzmi sensownie. - Potê¿ny genidianita chrz¹kn¹³. - ¯ycie db2 w przeludnionych królestwach nie jest wolne od pewnych problemów, prawda? W Thalesii trolle i ogry zwykle
uprz¹taj¹ porzucone trupy, nim ktoœ na nie trafi.
Sparhawk wzdrygn¹³ siê.
- Czy one rzeczywiœcie jedz¹ padlinê? - zapyta³. Obejrza³ siê przez ramiê wypatruj¹c poœcigu.
- Trolle i ogry? O tak, chyba ¿e œcierwo zbytnio dojrzeje. T³uœciutki gwardzista wystarczy³by rodzinie trolli na tydzieñ z ok³adem. To jeden z powodów, dla których nie ma zbyt wielu ¿o³nierzy Koœcio³a i ich cmentarzy w Thalesii. Panie Sparhawku, ja po prostu nie lubiê zostawiaæ za sob¹ ¿ywych wrogów. mikoÅ‚ajki hotele Ci gwardziœci mog¹ wróciæ, by na nas zapolowaæ, i je¿eli ten stwór, który nimi dowodzi, jest tak niebezpieczny, jak mówi³a Sephrenia, to powinniœmy byli przy pierwszej okazji pozbyæ siê go.
- Pewnie
masz s³usznoœæ - przyzna³ Sparhawk - ale obawiam siê, ¿e jest ju¿ za póŸno. Pan Olven odjecha³ zbyt daleko. Teraz mo¿emy jedynie gnaæ co si³ w nadziei, ¿e konie gwardzistów padn¹ wczeœniej od naszych. Przy najbli¿szej okazji postaram siê dowiedzieæ od Sephrenii czegoœ wiêcej o tym szukaczu. Mam wra¿enie, ¿e nie wszystko na jego temat mi jelenia góra hotele powiedzia³a.
Przez resztê dnia ostro poganiali konie. Nie dostrzegali ¿adnych oznak poœcigu.
- Tu¿ przed nami jest przydro¿ny zajazd - odezwa³ siê Kalten, gdy wieczór opad³ na okoliczne pagórki. - Mo¿e byœmy siê tam zatrzymali?
Sparhawk spojrza³ na Sephreniê.
- Co o tym myœlisz, mateczko?
- Jedynie na kilka godzin
- powiedzia³a czarodziejka - tylko by nakarmiæ konie i pozwoliæ im trochê wytchn¹æ. Szukacz ju¿ wie, ¿e nie jedziemy razem z kolumn¹ i z pewnoœci¹ pod¹¿a naszym œladem. Musimy siê œpieszyæ.
- Ale chyba mo¿emy zjeœæ kolacjê i zdrzemn¹æ siê kilka godzin - sklep z hakami holowniczymi wtr¹ci³ Kalten. - Trochê d³ugo jestem ju¿ na nogach. A poza tym spróbujmy siê czegoœ dowiedzieæ.
Zajazd prowadzi³ szczup³y cz³owieczek, obdarzony du¿ym poczuciem humoru, i jego pulchna ¿ona. By³o tu bardzo wygodnie i wyj¹tkowo czysto. Obszerny kominek we wspólnej sali nie dymi³, a na pod³odze le¿a³a œwie¿a s³oma.
- Nieczêsto zdarza siê nam widzieæ tu mieszkañców miast - zauwa¿y³ w³aœciciel
zajazdu, stawiaj¹c na stó³ pó³misek z pieczon¹ wo³owin¹ - a ju¿ szczególnie rzadko rycerzy. Wasze stroje pozwalaj¹ mi przypuszczaæ, i¿ jesteœcie rycerzami. Co was sprowadza w te strony, szlachetni marketing panowie?
- Jedziemy do Pelosii - sk³ama³ g³adko Kalten. - Sprawy koœcielne. Bardzo siê nam œpieszy, wiêc pojechaliœmy na skróty.
- Oko³o trzech lig na po³udnie jest trakt biegn¹cy do Pelosii - poinformowa³ us³u¿nie gospodarz.
- Drogi wij¹ siê tu i tam - powiedzia³ Kalten - a nam, jak ju¿ powiedzia³em, bardzo siê œpieszy.
- Co s³ychaæ u was ciekawego? - zapyta³ niby grzecznoœciowo Tynian.
W³aœciciel zajazdu rozeœmia³ siê serdecznie.
- A co ciekawego mo¿e siê tu wydarzyæ? Okoliczni rolnicy
ca³y czas jeszcze rozprawiaj¹ o krowie, która zdech³a pó³ roku temu. - Przysun¹³ żłobek ursynów sobie krzes³o i bez zaproszenia przysiad³ siê do nich. Westchn¹³. - W m³odoœci mieszka³em w Cimmurze. Teraz w³aœnie tam dziej¹ siê najciekawsze rzeczy. Têskniê za tym podniecaj¹cym ¿yciem.
- Co sk³oni³o ciê do przeprowadzki tutaj? - zapyta³ Kalten, odkrawaj¹c sztyletem nastêpny kawa³ek pieczeni.
- Otrzyma³em ten zajazd w spadku po moim ojcu. Nikt nie chcia³ go kupiæ, wiêc nie mia³em wyboru. - Lekko zmarszczy³ brwi. - Ale skoro ju¿ o tym wspomnieliœcie - wróci³ do tematu - w ci¹gu ostatnich miesiêcy rzeczywiœcie mia³y miejsce trochê dziwne wydarzenia.
- Tak? -zachêci³ go ostro¿nie
sklep z hakami holowniczymi - marketing - żłobek ursynów -
|