kubki -
stronę
medalu.
Oglądałem kiedyś film dokumentalny o ludziach, którzy wygrali na
loterii dziesiątki milionów dolarów. Najbardziej zaciekawiła mnie
historia pewnego Anglika, który grał na loterii regularnie blisko 30
lat. Po wytrwałym puszczaniu losów dzień w dzień z tymi samymi
cyframi w końcu udało mu się wygrać. Dla wszystkich innych
wygrana byłaby sukcesem, jednak nie dla niego. Dwa dni po
wygranej, jeszcze przed odebraniem pieniędzy, zmarł na raka
w hospicjum. Ponieważ nie miał rodziny, w swoim testamencie
zapisał całą wygraną na badania nad lekarstwem na raka - chorobę,
która doprowadziła go do śmierci.
Oglądałem wywiady z pielęgniarzami i wolontariuszami, którzy
opiekowali się nim
zarówno przed, jak i po wygranej. Jednogłośnie
twierdzili, że wygrana spowodowała u niego wielki smutek, żal
i rozczarowanie. Osobiście mu się nie dziwię. Liczyć na wygraną 30
lat i wygrać, kiedy się cierpi na śmiertelną chorobę i czeka na śmierć
w hospicjum... Zadaję więc pytanie: czy wygrana na loterii dwa dni
przed śmiercią jest powodem do szczęścia? Jeżeli tak, to dlaczego ten
człowiek był smutny?
Historia ta uświadomiła mi ważną rzecz. Na wszystko jest
odpowiednia pora. Jest czas siewu i zbiorów, jest czas grania na
loterii i cieszenia się wygraną. Jest także czas nauki, czas na pracę
oraz czas, w kubki
którym cieszymy się z owoców naszej pracy.
To jest dobry powód, dla którego powinieneś odpowiednio
zaplanować swoje życie. Jeżeli teraz nie jesteś pewien, czy Twoje
finanse wystarczą, abyś mógł godnie żyć do końca swoich dni,
powinieneś natychmiast wziąć sprawy w swoje ręce. Nie licz na to, że
ktoś zatroszczy się o Ciebie, kiedy już nie będziesz pracować. Nie licz
także na to, że biorąc sprawy w swoje ręce w wieku 70 czy 80 lat, uda
Ci się odnieść finansowy sukces. Zresztą nawet gdybyś go odniósł, to
byłby to wysiłek według mnie stracony, podobny do wygrania na
loterii na chwilę przed śmiercią.
Pamiętaj, że jeśli teraz zdobędziesz
bogactwo, będziesz miał więcej czasu, aby się nim cieszyć.
W rzeczywistości mało kto pamięta, aby zaplanować sobie życie.
Większość młodych ludzi nie ma własnych życiowych planów. Kiedy
pytam znajomych studentów, dlaczego studiują akurat ten kierunek,
często słyszę, że tylko tu się dostali. Ich receptą na życie jest dostać
się na jakieś studia, skończyć je, a później jakoś to będzie.
Każdy z nas ma marzenia, które stara się zrealizować. Za bardzo
jednak skupiamy się na marzeniach, a nie na drodze, która do nich
prowadzi. Jeżeli czegoś pragniemy, musimy rozważyć wszystkie
sposoby realizacji marzeń, wybrać optymalną i kurczowo hotele
kielce się jej
trzymać. Jeżeli marzymy o małym domku w górach, to (wykonując
pewien skrót myślowy), narzędziem, jakiego potrzebujemy, są
pieniądze. Aby zdobyć pieniądze na nasz wymarzony domek,
możemy skorzystać z wielu dróg. Możemy pracować na etacie
i oszczędzać, możemy wszystkie zaoszczędzone pieniądze
zainwestować i je rozmnożyć, możemy poślubić kogoś bogatego,
możemy grać na loterii oraz brać udział w przeróżnych konkursach
czy teleturniejach. Można zdobyć pieniądze na wiele sposobów.
Twoim obowiązkiem podczas planowania jest wybranie tego
najefektywniejszego.
Pamiętaj, że im wcześniej kupisz swój wymarzony domek, tym dłużej
będziesz się nim cieszył. Jeżeli kupisz go w wieku 30 lat, możesz być
pewien,
że będzie Ci służył przez najbliższe 50-60 lat. Kiedy jednak
kupisz domek w wieku 60 lat, to według statystyki nie będziesz się
nim cieszył dłużej niż 10-15 lat. A co będzie, jeżeli swój wymarzony
domek kupisz na dwa dni przed śmiercią?
Domek, o którym się rozpisuję, to tylko przenośnia, która powinna
uświadomić Ci to, że w życiu są odpowiednie chwile do robienia
odpowiednich rzeczy. Jeżeli wygramy na loterii w wieku 20 lat, to
będzie nasze największe szczęście, jednak kiedy wygramy 2 dni przed
śmiercią, to będzie nasze największe przekleństwo.
Ja postawiłem sobie w życiu bardzo ambitne cele. Jako że
dorastałem w rodzinie,w
hotele kielce -
|