db2 - mikołajki hotele - jelenia góra hotele -
końcu doszło do wielkiej bitwy w pobliżu granic z Pelosią. Gdy tylko stało się jasne, że napastnicy rzucili do walki wszystkie swoje oddziały, pandionici odpowiedzieli ze swoją zwykłą zaciętością. Postawa obronna, którą przyjęli w czasie pierwszych próbnych ataków, okazała się jedynie podstępem, mającym na celu wciągnięcie baronów do walnej bitwy.
Przez znaczną część wiosennego dnia trwała zażarta walka. Późnym popołudniem, w jasnych promieniach słońca, król Antor pozostał bez swej straży przybocznej. Stracił konia i zmuszony był zewsząd odpierać ataki, jednakże postanowił nie oddawać db2 tanio swojego życia. W tym momencie do walki włączył się pan Sparhawk. Szybko utorował
sobie drogę do króla i obaj, wsparci o siebie plecami, w stylu tak starym jak sama historia wojen, stawili czoło nieprzyjaciołom. Połączenie brawury króla Antora z umiejętnościami pana Sparhawka pozwalało im trzymać napastników na odległość klingi dopóki, nieszczęśliwym zrządzeniem losu, nie złamał się miecz dzielnego pandionity. Z triumfalnymi okrzykami napastnicy, chcąc obu rycerzy pozbawić życia, otoczyli ich i napierali coraz mocniej. Okazało się jednak, iż popełnili fatalną w mikoĹ‚ajki hotele skutkach pomyłkę myśląc, że zwycięstwo jest w zasięgu ręki.
Pan Sparhawk wyrwał jednemu z poległych krótką, bojową włócznię o szerokim ostrzu i natarł na szeregi wroga. Punktem kulminacyjnym
potyczki był moment, w którym przewodzący atakowi smagłolicy baron rzucił się na dotkliwie poranionego Antora i padł ugodzony włócznią Sparhawka. Śmierć barona znacznie osłabiła ducha walki jego ludzi, którzy wycofali się i ostatecznie uciekli z pola bitwy.
Król Antor był niemal śmiertelnie ranny, pan Sparhawk niewiele lżej. W zapadającym zmierzchu obaj rycerze wyczerpani padli obok siebie jelenia gĂłra hotele na zbroczoną krwią ziemię. Nie sposób dociec, o czym w ciągu owego wieczoru rozmawiali, jako że to, co między nimi zaszło, na zawsze pozostało tajemnicą. Wiemy jedynie, że w pewnej chwili zamienili się swym orężem. Król Antor przekazał miecz
władców Elenii panu Sparhawkowi, a w zamian przyjął od niego bojową włócznię, którą rycerz uratował mu życie. Do końca swych dni król darzył tę prostą broń szczególnymi względami.
Około północy ranni dostrzegli w ciemnościach zbliżające się światło pochodni. Nie wiedząc, wróg to czy przyjaciel, sklep z hakami holowniczymi podźwignęli się na nogi, ostatkiem sił przygotowując się do obrony. Jednakże przybysz nie był Elenem, lecz Styriczką odzianą w białą szatę. Niewiasta, której twarz była niewidoczna spod kaptura, w milczeniu opatrzyła im rany. Następnie śpiewnym głosem wyrzekła kilka słów i ofiarowała dwa pierścienie, które po wsze czasy miały symbolizować ich
przyjaźń. Zgodnie z przekazem, w chwili gdy je otrzymali, owalne kamienie osadzone w pierścieniach były czyste jak diamenty, ale splamione ich wspólną krwią po dziś dzień pozostały ciemnoczerwone niczym rubiny. Tajemnicza Styriczka marketing nie odezwała się już więcej. Odeszła w mrok nocy, a jej biała szata połyskiwała w świetle księżyca.
Kiedy mglisty poranek rozjaśnił ciemności, straż przyboczna Antora wespół z kilkoma rycerzami Zakonu Pandionu odnalazła obu rannych. Zostali złożeni na nosze i przetransportowani do Demos, do siedziby naszego zakonu. Wracali do zdrowia przez kilka miesięcy i nim nadszedł czas powrotu, byli już przyjaciółmi. Nie śpiesząc się wrócili do
stolicy królestwa Antora, do Cimmury, a tam władca wydał zdumiewające oświadczenie. Ogłosił, że od tej pory pan Sparhawk, ĹĽĹ‚obek ursynĂłw rycerz Zakonu Pandionu, będzie jego obrońcą, Obrońcą Korony, i dopóki oba ich rody nie wyginą, dopóty jego potomkowie, z tym samym tytułem, będą służyć władcom Elenii.
W owym czasie dwór królewski w Cimmurze pełen był intryg, jednak widok surowego oblicza pana Sparhawka ostudził nieco zwaśnione strony. Po kilku nieudanych próbach skaptowania go do któregoś ze stronnictw, dworzanie z niezadowoleniem doszli do wniosku, że Obrońca Korony jest nieprzekupny. A co więcej, przyjaciel króla, rycerz Zakonu Pandionu, został wkrótce jego
sklep z hakami holowniczymi - marketing - żłobek ursynów -
|